Przypomnij sobie czasy kiedy byłeś małym dzieckiem i bawiłeś się drewnianymi klockami. Kiedy już nauczyłeś się je brać w ręce i ustawiać, zabawa klockami stała się szkołą rozwiązywania problemów. Budowanie z klocków uczy rozumienia w jaki sposób funkcjonują obiekty stałe w przestrzeni, kreatywności i planowania własnego działania. Jako dziecko eksperymentowałeś w nieskończoność czy jak położysz ten klocek na drugi to one się utrzymają czy się przewrócą i cała wieża rozsypie się z hukiem na ziemię. I tak oto zwykła zabawa staje się nauką.
Dzieci uwielbiają się bawić, mogą się zajmować zabawą cały dzień. Co za tym idzie uwielbiają się uczyć! Dzieci dążą w sposób naturalny do nieustannego poznawania świata i praw nim rządzących. Zaś wiedzę tę chłoną jak gąbka.
Do okresu, w którym dzieci uczą się o świecie najwięcej, a ich mózgi są najbardziej plastyczne należy , często zaniedbywany, wiek od 0-3lat. Rodzice i opiekunowie koncentrują się w tym czasie na pielęgnacji, dbaniu o zdrowie czy wychowywaniu odkładając stymulację rozwoju na później. Często mówią, że na naukę przyjdzie jeszcze czas. Nic bardziej błędnego.
Ciągłe zmiany. Dziecko rodzi się z niewiarygodną ilością komórek nerwowych w mózgu, ale tylko niewielka część z nich jest połączona. Niektóre neurony już zostały połączone z innymi przed urodzeniem. Odpowiadają za oddech, bicie serca, odruchy i inne niezbędne do przeżycia funkcje. Pozostałe komórki jednak czekają aż zostaną „podpięte” pod wielką sieć i zaczną być użyteczne. Inteligencja dziecka i to jak sobie będzie radzić w dorosłym życiu, zależy od tego jak gęsta stanie się ta sieć połączeń. Od tego jakie połączenia pojawią się w mózgu małego dziecka i będą regularnie używane zależeć będzie pamięć, umiejętność koncentracji, zdolność rozwiązywania problemów, koordynacja ruchowa, wyobraźnia przestrzenna, zdolność radzenia sobie ze swoimi emocjami czy nawiązywania kontaktów z innymi ludźmi i wiele innych niezwykle przydatnych w późniejszym życiu umiejętności. Każdy nowy bodziec docierający ze środowiska powoduje tworzenie się między nimi połączeń. Czasem powstanie sieć dróg, którymi impulsy pomkną niosąc informacje. Niektóre połączenia są częściej wykorzystywane niż inne. Po tych połączeniach, jak po utwardzonych drogach, impulsy wędrują coraz szybciej i coraz łatwiej. Te połączenia, które nie są wykorzystywane zanikną. Komórki, które kiedyś miały potencjał stania się ważnymi elementami sieci neuronalnej, zostaną usunięte jako niepotrzebne. Podstawowa sieć połączeń nerwowych tworzy się do 6 roku życia. Nie oznacza to, że potem mózg przestaje się uczyć, ale przychodzi mu to wolniej i trudniej, a niektóre możliwości, które miał we wczesnym dzieciństwie giną bezpowrotnie.
Dar na całe życie. Badania pokazują, że mózg dziecka, który był odpowiednio stymulowany przez opiekunów może mieć do 25% więcej połączeń nerwowych, niż takiego młodego człowieka, który żył w ubogim w bodźce środowisku. Dlatego, tak jak dbamy o zęby naszego dziecka, dbajmy również o rozwój jego mózgu. Będzie mu niezbędny przez całą resztę życia. Tylko dzięki niemu będzie podejmować wyzwania i uczyć się wielu nowych rzeczy. To wielki dar dla dziecka, gdy ma świetną koncentrację, pamięć czy spostrzegawczość. Gdy potrafi się uczyć wielozmysłowo. Gdy doskonale radzi sobie z zawiłościami nauk ścisłych. Przygotowania do radzenia sobie z wyzwaniami dorosłego świata rozpoczynają się już dziś.
Mózg uczy się:
· Poprzez ruch. Uwielbia, gdy ciało jest w ruchu, a nie siedzi wgapione w TV godzinami!! Do jednych z jego ulubionych należą ruchy naprzemienne, które wykonujemy np. raczkując czy pływając kraulem.
· Poprzez wszystkie zmysły. Dlatego dzieci wszystko muszą wziąć do ręki, usłyszeć, posmakować, powąchać i sprawdzić czy można to wprawić w ruch. · Poprzez doświadczanie. Żaden wykład rodzica ani nauczyciela nic nie znaczy wobec siły uczenia się poprzez własne działanie. Co się stanie jak to dotknę? Czy światło się zaświeci jak nacisnę ten przycisk? Co się stanie jak spuszczę kulkę po ślizgawce?
· Poprzez nieustanne zadawanie pytań. Zamiast ignorować nasze wiecznie pytające dzieci, nie tylko odpowiadajmy, ale też …zadawajmy im pytania. Zarówno te uczące planowania własnego działania np. jak sądzisz od czego powinniśmy zacząć? Zachęcające do rozwiązywania problemów np. do czego to może służyć? Jak i takie stymulujące wyobraźnię np. kto może mieszkać w tej dziupli?
· Poprzez zabawę. Kto powiedział, że nauka musi być nudna? Powinna być fascynująca i wciągająca. Małe dzieci z natury cały świat traktują jako niezwykły i godny uwagi. Wykorzystajmy to.
Ostatnie odkrycia naukowe dotyczące rozwoju człowieka potwierdzają trzy ważne prawdy:
· Uczenie się dziecka to połączenie dziedzictwa genetycznego i stymulacji ze strony środowiska.
· Mózg człowieka jest ukształtowany w sposób wyjątkowy, tak aby korzystać z mądrej stymulacji jego opiekunów w pierwszych latach życia
· Mimo, że możliwości są największe podczas pierwszych lat życia dziecka, człowiek uczy się (a jego mózg zmienia) przez całe swoje życie.
Dlatego właśnie zachęcam do udziału w zajęciach ogólnorozwojowych Zabawianki.
Autor: Adela Jakielaszek, psycholog, specjalista rozwoju małego dziecka, pomysłodawca projektu „Zabawianki”.