Aktualności
Kim jesteśmy
Nasz sklep
Kartki
Opieka na godziny
Zajęcia dla dzieci
Zajęcia dla dorosłych
Zapisy i cennik
Mądre Rączki
Zabawy dla malucha
Rozwój dziecka
Czytanie dla każdego
Pranie i sprzątanie
Jak uczy się mózg?
Adaptacja do przedszkola
Przewijanie
Wyjście do teatru
Stymulujemy zmysły
Nocnikowe ABC
Pieluchowanie
Księga gości
Pytania rodziców
Polecamy
 


 Zakupy, sprzątanie czy pranie to codzienne rutynowe zadania, które ktoś w domu zrobić musi. Czy warto włączać w nie nasze maluchy? Czy też „chronić” je przed takim wysiłkiem? Czy dzieci mogą się czegoś nauczyć piekąc ciasteczka i zamiatając? 

  Sprzątanie, gotowanie, pranie i inne prace domowe, niezależnie od tego czy dzielicie je w partnerski sposób czy też kobiety biorą je całe na siebie, ktoś musi codziennie je zrobić. Część rodziców ma poczucie winy, że pochłania im to sporo czasu, który mogliby w przyjemny sposób spędzić z dzieckiem. Inni przez cały dzień kreatywnie bawią się z dzieckiem, by wieczorem sprzątać i gotować, w efekcie nie mają czasu dla siebie. Czy jest jakieś trzecie wyjście? Pewnym rozwiązaniem jest  zaangażowanie naszego malucha w prace domowe. Jest wiele pozytywnych zalet takiego rozwiązania:
- Wspólnie spędzając  czas pogłębiajmy wieź łączącą nas z dzieckiem.
- Nasza pociecha uczy się jak wykonywać proste zadania w domu dzięki czemu czuje się jak dorosły i jej poczucie samodzielności wzrasta.

Zaś w dłuższej perspektywie nasze dziecko będzie potrafiło sobie samo poradzić rutynami dnia codziennego, gdy już stanie się od nas niezależne. Zachęcam aby w te zabawy zaangażować zarówno chłopców jak i dziewczynki. Pamiętajmy, że chłopcy, których dziś  wychowujemy są przyszłymi mężami i ojcami. Gdy nie będą potrafili wyprasować sobie koszuli, a sortowanie prania według kolorów będzie dla nich czarną magią utrudnimy im pewny start w dorosłość.  

Dlaczego warto zacząć z maluchem lub przedszkolakiem, a nie z nastolatkiem?
Otóż każdy rodzic nastolatka wie, że namówienie go do codziennych prac domowych jest bardzo trudne i znacznie lepiej wychodzi, gdy wpoiliśmy ten nawyk i przekonanie o jego wartości w dzieciństwie. Jak zatem zaangażować malucha w prace domowe, aby stało się to zabawą i jednocześnie rozwijająca nauką? Oto kilka sprawdzonych przykładów: 

 Sprzątanie

Często, gdy nasze maluchy pobrudzą, zaczynamy się denerwować. Zamiast tego zaangażuj je w sprzątanie i spraw, aby było to radosną zabawą.

Już kilkunastomiesięczne maluchy bardzo interesują się wycieraniem czy odkurzaniem. Starają się modelować zachowanie rodziców. Pozwólmy im na to, gdy sami ścieramy, wręczmy naszemu dziecku własną ściereczkę, którą być może nieudolnie, ale z zapałem będzie sprzątało wraz z nami. Pokażmy maluchowi, że doceniamy jego zapał i chęci, ciepłym uściskiem i dobrym słowem. Do własnej ściereczki dołączyć może tez własna zmiotka i szufelka. Już dwulatek będzie bardzo zainteresowany próbami zamiatania. Ta czynność to nie tylko zabawa, ale też ćwiczenie koordynacji oko-ręka i precyzji ruchów. Aby ułatwić dziecku te zabawę, wysyp na podłogę w kuchni trochę ryżu lub drobnego makaronu. Zaprezentuj jak się zamiata, a potem pozwól mu się nacieszyć próbami. Uwaga: zabawa nie dla dzieci, które wkładają jeszcze wszystko do buzi.
Kiedy przy zabawie coś się rozleje pokaż swojemu dwulatkowi lub starszemu dziecku jak mopuje się podłogę. Ta czynność ćwiczy spostrzegawczość (wypatrywanie plamek na podłodze) i utrwala prawidłowe nawyki , czyli potrzebę sprzątania po sobie. Pokaż jak się mopuje i pozwól dziecku samodzielnie próbować. Nie oczekuj doskonałego wykonania. Małe dziecko nie potrafi jeszcze posprzątać dokładnie. Dopasuj swoje oczekiwania do możliwości pociechy. Liczy się chęć i próby.   Uwaga: Pamiętaj pochwalić dziecko niezależnie od tego ile wykonało, ale dopasuj pochwałę do sytuacji. Nie przesładzaj, bo dzieci doskonale wyczuwają brak szczerości. Jeżeli dziecko zamiotło tylko trochę ryżu, a resztę zostawiło nie mów :” ślicznie posprzątałeś” ani „coś tutaj widzę jeszcze niedokończone”, ale powiedz: ”widzę, że coraz ładniej posługujesz się zmiotką i szufelką”.

Pranie

Sortowanie i rozwieszanie prania daje wiele możliwości współpracy już z półtorarocznym dzieckiem. Wytłumacz dziecku, że ubrania są brudne, teraz je wypierzecie, a po wysuszeniu znów będą czyste – w ten sposób uczy się chronologii wydarzeń i związków skutkowo – przyczynowych w otaczającym go świecie. Zachęć malucha, aby wyjął wszystkie rzeczy z kosza na bieliznę – pokaż mu jak się dzieli kolory. Na początku to będzie tylko zabawa z czasem stanie się coraz lepszy. Dziecko zapewnie chętnie włoży wszystkie ubrania do pralki i poobserwuje jak się kręci.

Po wypraniu pozwól dziecku wyjąć wszystkie wyprane ubrania do miski (przygotuj się na to, że część wyląduje na podłodze). Wspólne rozwieszanie daje szerokie pole do nauki. Możecie wspólnie liczyć wyciągane po kolei rzeczy, nazywać części ubrania i mówić czyje są lub w jakim kolorze. Kiedy będziecie zdejmować ubrania już czyste pokazuj dziecku różne faktury ubrania, pozwól zbadać rękoma, sploty na swetrze, fakturę jeansu i jedwabiu. Cały czas nazywaj co dziecko widzi i czuje pod palcami (lub w buzi ;-) w ten sposób będzie się uczyć wielozmysłowo. Nie przejmuj się, jeżeli Twoje dziecko jeszcze niewiele mówi, właśnie teraz rozwija się jego słownik bierny dlatego warto do niego dużo mówić.

 Podczas zdejmowania ubrania można też szukać skarpetek do pary – to ćwiczy spostrzegawczość. Zwijania skarpetek w kulki oraz składania i układania ubrania na półkach czy w szufladach.  W ten sposób wprowadzacie elementy matematyki takie jak dzielenie na zbiory i segregowania przedmiotów.   Dla starszego dziecka można wymyślić trochę gier wokół prania:
 ·   Ręczna- zgadula. Osoba wyciąga z miski z zamkniętymi oczami, po kolei mokre ubrania i zgaduje co to jest tylko dotykając je palcami.
·   Proste zagadki. Np: Jakie ubranie mam na myśli? Nosi się je na stopach i często musimy szukać drugiej pary?
 ·    Szukanie rymów np. ”skarpetka – statuetka” (to już zadanie dla trochę starszych

 Zakupy

Wyjście na zakupy to szansa na naukę nazw owoców i warzyw i innych produktów spożywczych. W warzywniaku obejrzycie różne owoce i warzywa, dotykajcie ich, badajcie węchem, nazywajcie kolory i kształty. Oczywiście zabierze wam to więcej czasu, ale czy na pewno się gdzieś śpieszycie?
W domu pozwól maluchowi pomóc w rozpakowaniu toreb. Pokaż, gdzie stoją różne produkty. Pomagaj wstawiać na wyższe półki, pozwól by dziecko podawało Ci z torby różne rzeczy. Cały czas nazywaj produkty. Jeżeli dziecko umie już mówić wymyślaj zagadki, aby znalazło w torbie dany produkt np. „Co to jest kupujemy je w kartonie, ale daje je krowa?” Stopień trudności zagadek zwiększaj wraz z wiekiem i wiedzą dziecka. Zabawa ta ćwiczy myślenie oraz spostrzegawczość dziecka.

 
Top