Zakupy, sprzątanie czy
pranie to codzienne rutynowe zadania, które ktoś w domu zrobić musi. Czy warto
włączać w nie nasze maluchy? Czy też „chronić” je przed takim wysiłkiem? Czy
dzieci mogą się czegoś nauczyć piekąc ciasteczka i zamiatając?
Sprzątanie, gotowanie,
pranie i inne prace domowe, niezależnie od tego czy dzielicie je w partnerski
sposób czy też kobiety biorą je całe na siebie, ktoś musi codziennie je zrobić.
Część rodziców ma poczucie winy, że pochłania im to sporo czasu, który mogliby
w przyjemny sposób spędzić z dzieckiem. Inni przez cały dzień kreatywnie bawią
się z dzieckiem, by wieczorem sprzątać i gotować, w efekcie nie mają czasu dla
siebie. Czy jest jakieś trzecie wyjście? Pewnym rozwiązaniem jest zaangażowanie naszego malucha w prace domowe.
Jest wiele pozytywnych zalet takiego rozwiązania: - Wspólnie spędzając czas pogłębiajmy wieź łączącą nas z
dzieckiem. - Nasza pociecha uczy się jak wykonywać proste zadania w domu dzięki
czemu czuje się jak dorosły i jej poczucie samodzielności wzrasta.
Zaś w
dłuższej perspektywie nasze dziecko będzie potrafiło sobie samo poradzić
rutynami dnia codziennego, gdy już stanie się od nas niezależne.
Zachęcam aby w te zabawy
zaangażować zarówno chłopców jak i dziewczynki. Pamiętajmy, że chłopcy, których
dziś wychowujemy są przyszłymi mężami i
ojcami. Gdy nie będą potrafili wyprasować sobie koszuli, a sortowanie prania
według kolorów będzie dla nich czarną magią utrudnimy im pewny start w
dorosłość.
Dlaczego warto zacząć z
maluchem lub przedszkolakiem, a nie z nastolatkiem? Otóż każdy rodzic
nastolatka wie, że namówienie go do codziennych prac domowych jest bardzo
trudne i znacznie lepiej wychodzi, gdy wpoiliśmy ten nawyk i przekonanie o jego
wartości w dzieciństwie. Jak zatem zaangażować malucha w prace domowe, aby
stało się to zabawą i jednocześnie rozwijająca nauką? Oto kilka sprawdzonych
przykładów:
Sprzątanie
Często, gdy nasze maluchy pobrudzą, zaczynamy się
denerwować. Zamiast tego zaangażuj je w sprzątanie i spraw, aby było to radosną
zabawą.
Już kilkunastomiesięczne maluchy bardzo interesują się wycieraniem czy
odkurzaniem. Starają się modelować zachowanie rodziców. Pozwólmy im na to, gdy
sami ścieramy, wręczmy naszemu dziecku własną ściereczkę, którą być może
nieudolnie, ale z zapałem będzie sprzątało wraz z nami. Pokażmy maluchowi, że
doceniamy jego zapał i chęci, ciepłym uściskiem i dobrym słowem.
Do własnej ściereczki dołączyć może tez własna zmiotka i szufelka. Już
dwulatek będzie bardzo zainteresowany próbami zamiatania. Ta czynność to nie
tylko zabawa, ale też ćwiczenie koordynacji oko-ręka i precyzji ruchów. Aby
ułatwić dziecku te zabawę, wysyp na podłogę w kuchni trochę ryżu lub drobnego
makaronu. Zaprezentuj jak się zamiata, a potem pozwól mu się nacieszyć próbami.
Uwaga: zabawa nie dla dzieci, które wkładają jeszcze wszystko do buzi.
Kiedy przy zabawie coś się rozleje pokaż swojemu dwulatkowi lub starszemu
dziecku jak mopuje się podłogę. Ta czynność ćwiczy spostrzegawczość
(wypatrywanie plamek na podłodze) i utrwala prawidłowe nawyki , czyli potrzebę
sprzątania po sobie. Pokaż jak się mopuje i pozwól dziecku samodzielnie
próbować. Nie oczekuj doskonałego wykonania. Małe dziecko nie potrafi jeszcze
posprzątać dokładnie. Dopasuj swoje oczekiwania do możliwości pociechy. Liczy
się chęć i próby.
Uwaga: Pamiętaj pochwalić dziecko niezależnie od tego ile wykonało, ale
dopasuj pochwałę do sytuacji. Nie przesładzaj, bo dzieci doskonale wyczuwają
brak szczerości. Jeżeli dziecko zamiotło tylko trochę ryżu, a resztę zostawiło
nie mów :” ślicznie posprzątałeś” ani „coś tutaj widzę jeszcze niedokończone”,
ale powiedz: ”widzę, że coraz ładniej posługujesz się zmiotką i szufelką”.
Pranie
Sortowanie i rozwieszanie prania daje wiele możliwości współpracy już z
półtorarocznym dzieckiem. Wytłumacz dziecku, że ubrania są brudne, teraz je
wypierzecie, a po wysuszeniu znów będą czyste – w ten sposób uczy się
chronologii wydarzeń i związków skutkowo – przyczynowych w otaczającym go
świecie. Zachęć malucha, aby wyjął wszystkie rzeczy z kosza na bieliznę – pokaż
mu jak się dzieli kolory. Na początku to będzie tylko zabawa z czasem stanie
się coraz lepszy. Dziecko zapewnie chętnie włoży wszystkie ubrania do pralki i
poobserwuje jak się kręci.
Po wypraniu pozwól dziecku wyjąć wszystkie wyprane
ubrania do miski (przygotuj się na to, że część wyląduje na podłodze). Wspólne
rozwieszanie daje szerokie pole do nauki. Możecie wspólnie liczyć wyciągane po
kolei rzeczy, nazywać części ubrania i mówić czyje są lub w jakim kolorze. Kiedy
będziecie zdejmować ubrania już czyste pokazuj dziecku różne faktury ubrania,
pozwól zbadać rękoma, sploty na swetrze, fakturę jeansu i jedwabiu. Cały czas nazywaj
co dziecko widzi i czuje pod palcami (lub w buzi ;-) w ten sposób będzie się
uczyć wielozmysłowo. Nie przejmuj się, jeżeli Twoje dziecko jeszcze niewiele
mówi, właśnie teraz rozwija się jego słownik bierny dlatego warto do niego dużo
mówić.
Podczas zdejmowania ubrania można też szukać skarpetek do pary – to ćwiczy
spostrzegawczość. Zwijania skarpetek w kulki oraz składania i układania ubrania
na półkach czy w szufladach. W ten
sposób wprowadzacie elementy matematyki takie jak dzielenie na zbiory i
segregowania przedmiotów.
Dla starszego dziecka można wymyślić trochę gier wokół prania: · Ręczna-
zgadula. Osoba wyciąga z miski z zamkniętymi oczami, po kolei mokre ubrania i
zgaduje co to jest tylko dotykając je palcami.
·
Proste
zagadki. Np: Jakie ubranie mam na myśli? Nosi się je na stopach i często musimy
szukać drugiej pary? ·
Szukanie
rymów np. ”skarpetka – statuetka”
(to już zadanie dla trochę starszych
Zakupy
Wyjście na zakupy to
szansa na naukę nazw owoców i warzyw i innych produktów spożywczych. W
warzywniaku obejrzycie różne owoce i warzywa, dotykajcie ich, badajcie węchem,
nazywajcie kolory i kształty. Oczywiście zabierze wam to więcej czasu, ale czy
na pewno się gdzieś śpieszycie? W domu pozwól maluchowi pomóc w rozpakowaniu
toreb. Pokaż, gdzie stoją różne produkty. Pomagaj wstawiać na wyższe półki,
pozwól by dziecko podawało Ci z torby różne rzeczy. Cały czas nazywaj produkty.
Jeżeli dziecko umie już mówić wymyślaj zagadki, aby znalazło w torbie dany
produkt np. „Co to jest kupujemy je w kartonie, ale daje je krowa?” Stopień
trudności zagadek zwiększaj wraz z wiekiem i wiedzą dziecka. Zabawa ta ćwiczy
myślenie oraz spostrzegawczość dziecka.