Czy pamiętacie lekcje fizyki ze szkoły? Zazwyczaj były
niezwykle nudne i trudno było cokolwiek zapamiętać. Nie pozwólmy, aby nasze
dzieci miały takie same skojarzenia z tą niezwykle ciekawą nauką. Od małego
zachęcajcie je do radosnej eksploracji świata i prowadzenia zaplanowanych
eksperymentów. Zabawa może być doskonała nauką, kiedy tylko zaproponujemy
naszym dzieciom zabawy badawcze.
Wspólne
eksperymenty uczą myślenia, spostrzegawczości, kreatywności i stawiania pytań
oraz szukania na nie odpowiedzi. Jednym słowem przygotowują do nauki szkolnej.
Kiedy nauka jest zabawą wciąga i pozostaje na długo w pamięci dziecka. Ważne,
aby spełnić kilka podstawowych warunków:
-Pozwól
dziecku jak najwięcej samodzielnie zrobić. Nawet jeżeli nie wykonuje zadań
doskonale lub znajduje własne ścieżki. Ważne, aby miało poczucie, że
samodzielnie dokonuje odkryć
-Nie
odpowiadaj na pytania. Wręcz przeciwne! To ty je zadawaj. Dlaczego ślad
jest taki głęboki? Co zrobić, aby był mniej głęboki? Od czego to zależy?
Jakie warunki trzeba spełnić? To uczy Twoje dziecko myślenia i szukania
rozwiązań na problemy.
-Zachęcaj
dziecko, aby planowało eksperyment. Zabawy badawcze mają to do siebie, że
wymagają czasu (np. zamrożenie wody). Dlatego wymagają rozplanowania w
czasie i cierpliwości. Są to bardzo cenne umiejętności.
- Zachęcaj
do prowadzenia dokumentacji. Jeżeli dziecko jeszcze nie pisze, może
narysować najważniejsze rzeczy. Wspólnie na komputerze możecie wykonać
opisy lub podpisy wielką czcionką, wydrukować i wkleić na kartkę. Kartki
można wpinać do skoroszytu. W ten sposób powstanie album badacza.
Wersja dla 2-3latków
Weźcie na spacer wiaderko i łopatkę i nabierzcie dużo śniegu.
Następnie zaznaczcie niezmywalnym markerem poziom śniegu w wiaderku. Teraz
zanieście wiaderko do mieszkania. Obserwujcie co się z nim dzieje. Gdy się
rozpuści, zaznaczcie poziom wody. Wystawcie wiaderko z wodą na balkon. Rano
obejrzycie co się stało z wodą. Uwaga: Nie oczekuj od malucha, ze zrozumie
więcej niż fakt zamiany śniegu w wodę pod wpływem ciepła. Mów dziecku, co
trzeba zrobić następnie, to uczy planowania i koncepcji skutku i przyczyny.
Napełnijcie na dworze wiaderko świeżym i czystym śniegiem i przynieście do domu. Zabezpiecz stolik dla dziecka oraz podłogę cerata. Dziecku załóż fartuszek. Na stoliku postaw wiaderko ze śniegiem, miareczki i foremki do piasku. pozwól dziecku swobodnie przerzucać śnieg z wiaderka do misek, oglądać jak się powoli topi. Sprawdźcie czy da się zrobić za pomocą foremki do piasku figurkę ze śniegu. Uklepcie na stoliku górę ze śniegu, niech zabawki dziecka (najlepiej figurki typu Kinder niespodzianki) zjeżdżają z górki na pazurki. Jeżeli dziecko rozrzuci śnieg - zwyczajnie daj mu mopa do posprzątania. Jeżeli dziecko rozrzuca śnieg po mieszkaniu i mimo Twoich próśb nie przestaje - zabierz mu śnieg i spróbuj następnego dnia jeszcze raz (w ten sposób pokazujesz mu, że trzymamy się wyznaczonych zasad, ale dajemy też szanse na poprawę).
Dla 4-6latków
Weźcie trzy słoiki. Na każdy z nich naklejcie napis lub
rysunek – cukier, sól, woda. Do każdego słoja nalejcie ciepłej wody. Do jednego
wsypcie cukru, do drugiego soli, a w trzecim zostawcie samą wodę. Wystawcie
wszystkie słoje na balkon. Sprawdzajcie systematycznie czy coś się zmieniło.
Który słój zamarzł pierwszy? Czy woda w którymś ze słojów nie zamarzła?
Czekając na zamarzanie wody w słojach wyjmijcie z zamrażarki
kilka kostek lodu. Włóżcie je do dużej miski. Na jeden z nich nasypcie soli, na
drugi cukru, a trzeci zostawcie sam. Obserwujcie, który się stopi najszybciej.
Dziecko samo może zdecydować czym jeszcze chce posypać kostki lodu. Aby
zaobserwować jak sól obniża temperaturę topnienia lodu można również zamrozić
wodę w większym pojemniku, następnie posypać go solą i badać jak stopniowo sól robi
dziury w lodzie. Do tego może okazać się przydatna lupa. Pamiętajcie, aby Waszą
posypaną solą bryłę lodu trzymać na dworze!
Autor: Adela Jakielaszek, psycholog, twórca programu
radosnej nauki „Zabawianki”, prywatnie mama 2letniej Marysi.